O toruńskim Emporium już pisałam przy okazji moich pierwszych zakupów tam.
Miejsce to odwiedzam regularnie co 2 miesiące. I wciąż mnie czymś zaskakuje.
Miejsce to odwiedzam regularnie co 2 miesiące. I wciąż mnie czymś zaskakuje.
Po świętach postanowiłam uzupełnić zapasy moich pocztówek. Trochę poszalałam :-)
Wystarczyło jedno spojrzenie na stojaki z pocztówkami i już czułam, że jestem w raju!
Trafiłam na "świeżynki". Te poprzednie też były piękne, ale te najnowsze - cuudoo :-)
Najchętniej zabrałabym ze sobą wszystkie wzory, ale wtedy raczej bym zbankrutowała.
Wybór jest niesamowity, aż nie mogłam zdecydować, które pojadą ze mną.
Oczywiście pan sprzedawca od samego progu zaczął miłą pogawędkę.
Podobno od 3 tygodni nie było nikogo z postcrossingu. Ja byłam pierwsza :)
Porozmawialiśmy o nowościach, o kolejnej dostawie i już ostrzę ząbki na czerwcowe zakupy.
Trafiłam na "świeżynki". Te poprzednie też były piękne, ale te najnowsze - cuudoo :-)
Najchętniej zabrałabym ze sobą wszystkie wzory, ale wtedy raczej bym zbankrutowała.
Wybór jest niesamowity, aż nie mogłam zdecydować, które pojadą ze mną.
Oczywiście pan sprzedawca od samego progu zaczął miłą pogawędkę.
Podobno od 3 tygodni nie było nikogo z postcrossingu. Ja byłam pierwsza :)
Porozmawialiśmy o nowościach, o kolejnej dostawie i już ostrzę ząbki na czerwcowe zakupy.
(Po kliknięciu zdjęcia będą większe)




